Hosting za darmo? Nie daj się nabrać!

Data wpisu: 14.11.2018
Zdjęcie główne #1272 - Hosting za darmo? Nie daj się nabrać!

Prawdopodobnie znasz starą ekonomiczną maksymę Miltona Friedmana, który stwierdził, że nie ma czegoś takiego, jak darmowe obiady (bo ktoś zawsze musi za nie zapłacić). Ta zasada działa w każdej dziedzinie życia, a już szczególnie w biznesie. Jeśli ktokolwiek obiecuje Ci coś za darmo, to możesz mieć pewność, że taka usługa będzie wyjątkowo droga. Dobrze obrazuje to przykład tzw. darmowego hostingu. W sieci możesz się natknąć na wyjątkowo atrakcyjne promocje, jednak nie powinieneś z nich korzystać. Dlaczego? Przedstawimy Ci to w naszym poradniku.

O co właściwie chodzi z tym hostingiem za darmo?

Jak z pewnością się domyślasz, żadna firma hostingowa nie występuje w roli filantropa i nie rozdaje swoich usług bezpłatnie. Gdzieś więc musi się kryć haczyk. Owszem, może się zdarzyć, że nie zapłacisz za miejsce na serwerze w pierwszym roku, ale w drugim… To już będzie zupełnie inna bajka.

Pamiętaj, że hosting nie jest usługą jednorazową. Wybiera się go na długi okres, ponieważ zmiana serwera zawsze jest w pewnym stopniu kłopotliwa, a może też być ryzykowna. Dlatego lepiej jest od razu zainwestować w porządny hosting, który będzie spełniać Twoje oczekiwania przez co najmniej kilka lat.

Cena „darmowego” hostingu

Z ekonomicznego punktu widzenia kluczowe znaczenie przy wyborze hostingu ma koszt usługi w drugim roku. I właśnie tutaj często ujawniają się różne kwiatki. Jeśli hostingodawca oferuje Ci bezpłatne miejsce na serwerze, to możesz mieć pewność, że w drugim i kolejnym roku zapłacisz już jak za zboże. To bardzo proste: firma musi sobie przecież „odbić” stratę i wcześniej poniesiony koszt pozyskania klienta.

Może się zatem okazać (a wręcz jest to pewne), że w drugim roku usługa będzie już wyceniona mocno nierynkowo i znacznie drożej niż w konkurencyjnych firmach. W trzecim roku zaczniesz więc przepłacać, czego mogłeś uniknąć nie dając się skusić na pięknie i nierealnie brzmiącą ofertę „hostingu za darmo”.

Uważnie zapoznaj się z parametrami usługi

W przypadku darmowych lub bardzo tanich usług hostingowych należy się liczyć z jeszcze jednym ryzykiem. Mowa oczywiście o słabiutkich parametrach serwera. Są firmy, które cały swój model biznesowy zbudowały w oparciu o bardzo sprytną koncepcję. Już ją wyjaśniamy.

Firma oferuje nieprzyzwoicie lub wręcz darmowy hosting. Szybko pozyskuje klientów, zwłaszcza takich, którzy widząc, że coś jest bezpłatne, nie wnikają już w szczegóły. Dopiero po czasie dowiadują się, ile tak naprawdę ich to wszystko kosztuje. Szybko następuje przekroczenie przyznanego limitu transferu, w efekcie czego hostingodawca nalicza dodatkowe – oczywiście bardzo wysokie – opłaty. Usługa okazuje się więc pierońsko droga, a przecież miało być tak tanio…

Podsumowując. Nigdy nie wierz reklamom, które obiecują Ci zyskanie dostępu do serwera bez żadnych opłat. Koszty nie zniknęły, ale po prostu zostały gdzieś sprytnie ukryte. Prędzej czy później i tak je poniesiesz. Czy zatem warto bawić się w ciuciubabkę? Decyzja należy do Ciebie.

Autor wpisu: Soluma Hosting, Maciej Dzieniszewski